Naszło mnie dzisiaj na rozmyślania nad wpływem środowiska na rozwój osobowości człowieka. Nie mam jednak czasu, ani ochoty pisać o tym dzisiaj. W poniedziałek pierwszy pisemny egzamin, a ja mam jeszcze sporo nauki. Podzielę się z Wami jedynie pewnym fatalistycznym utworem, który dzisiaj powstał:
Przepowiednia (29.4.2009)
Będą zabijać ludzi
W imię praw człowieka
I wiedz że prędzej lub później
Lecz kiedyś nas to czeka
Władza dąży do wojny
Choć przeciętny obywatel
Chce mieć świat spokojny
Mówią że przeciwdziałają
Konfliktom zbrojnym
Tak naprawdę tworząc koło wzajemnej adoracji
Jednak kiedy któremuś
znudzą się chwile stagnacji
Świat się znajdzie
W nienajlepszej sytuacji
I więksi będą kosztem mniejszych
Dobrobyt swój budować
Będą palić i gwałcić
Będą też rabować
A gdy skończą swe zbrodnicze działania
Wymyślą chwytliwe hasło
Które będzie im przysłaniać
Własne ich okrucieństwo
Znane zresztą u nich
Jako męstwo
I historia zatoczy koło
Jak to ma w zwyczaju
Muzułmanin będzie się wysadzał
Marząc o raju
Lecz miast dziewic czterdziestu
Dostanie nienawiść Zachodu
Prowadzącą jego państwo
W niebyt
Istnienie świata zależy dziś
Od jednego guzika
Uważaj więc ludu
Komu pozwalasz go dotykać