Paweł Rybicki, publicysta Pardonu, podobnie jak ja, upodobał sobie tematy okołoseksualne. Dzisiaj uraczył on swoich wiernych czytelników informacją, że PETA (organizacja walcząca o prawa zwierząt) zdecydowała się wykorzystać w jednej ze swych kampanii, wizerunek wschodzącej gwiazdy porno, Sashy Grey.
Co mnie razi w tonie tekstu Pana Rybickiego, to fakt uzurpowania sobie decyzji, kto ma prawo wypowiadać się na tematy związane z moralnością, a kto tego prawa winien być pozbawiony. Pominę już fakt, iż kwestia sterylizacji, bądź też kastracji zwierząt domowych jest raczej luźno powiązana z moralnością, gdyż publicysta wspomina, że panna Grey miała czelność wypowiadać się na tak ważkie tematy, jak prawa kobiet i ich rola w społeczeństwie, choć w mojej opinii te kwestie są bardziej powiązane z samoświadomością. kobiet, niż z moralnością. Osobie, która celowo używa swojego ciała, zamiast pozwolić go używać jakiemuś mężczyźnie, samoświadomości odmówić nie wolno.
Możemy jednak brnąć dalej. Zakładając, że wspomniane wcześniej kwestie, rozpatrywać należy w kategoriach moralności, czy powinniśmy zabraniać komukolwiek swobodnego wyrażania myśli w tej materii? Zwłaszcza, że według Słownika Języka Polskiego moralność to zespół powszechnie uznanych warunków, poglądów na wartości, na dobro i zło, przekonań, które wartościują określone działania. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że dopóki czyjeś poglądy w danej kwestii, nie odbiegają drastycznie od ogólnego pojęcia dobra, są zgodne z moralnością. Ujmując to obrazowo, Sasha Grey, która zarabia na życie uprawiając seks w przeróżnych konfiguracjach, nie zmuszając mniej lub bardziej masowego odbiorcy do oglądania jej wygibasów, okazuje się osobą o wyższych standardach moralnych, niż nasza rodzima Doda, która bombarduje nas swoimi silikonowymi implantami, oraz niemądrymi wypowiedziami, w których aż gęsto jest od podtekstów. Przypominam, że to wszystko miewało miejsce w publicznej telewizji, przed 23:00 (może to była ta sławetna misja TVP? – Jeśli tak, upraszam władze Dwójki, oddajcie tańce na Do… Wróć… Na lodzie!)
Wydaje mi się, jednak że wiem skąd w Pawle Rybickim niechęć do kampanii PETA. Otóż zapewne wynika ona z przekonania, że osoba, która uprawia seks z pobudek innych niż chęć poczęcia potomstwa zasługuje na ogień piekielny, a my (bliźni), winniśmy ją zepchnąć na margines społeczeństwa, żeby nieboga zrozumiała, że dla własnego dobra MUSI zacząć chadzać ścieżkami Pana. Powiadam Wam wszem i wobec: największym ze znanych zboczeń seksualnych jest abstynencja.